Firmy pożyczkowe weryfikują zdolność kredytową swoich klientów zdecydowanie dokładniej, niż sugerowałaby to obiegowa opinia. Spora część firm współpracuje z BIK, a zdecydowana większość posiłkuje się rejestrami dłużników BIG. Jednak dostępność pożyczek to wciąż jedna z największych zalet działalności instytucji pozabankowych. Z powodzeniem możecie ubiegać się np. o pożyczkę na świadczenie 500+. Sprawdźcie, jakie jeszcze źródła dochodu są akceptowane przez firmy pożyczkowe.

Czy dostanę pożyczkę na alimenty?

Alimenty zgodnie z polskim prawem są wliczane do dochodu i podatnicy muszą się z nich rozliczyć. Na szczęście istnieje sporo wyjątków, które sprawiają, że większość osób pobierających alimenty nie musi ich umieszczać w rocznym zeznaniu PIT. Jednak fakt, że są brane pod uwagę jako dochód, sprawia, że możecie posiłkować się alimentami podczas wnioskowania o pożyczkę. Istnieją firmy pozabankowe, takie jak np. Alfa Kredyt albo Credit, które zwracają głównie uwagę na wysokość i regularność przychodów swoich klientów. Mniejsze znaczenie przypisują źródłom tych wpływów. Sprawdzają jednak np. poprzez aplikację Instantor bilans przychodów i wydatków na naszym rachunku bankowym. Nawet błyskawiczna weryfikacja klientów wiąże się też zazwyczaj ze sprawdzeniem baz dłużników. Wpis w rejestrze może skutecznie zablokować wniosek.

Wyższe kary za niepłacenie alimentów

Nowelizacja Kodeksu Karnego mająca na celu usprawnienie ściągania alimentów polepszyła sytuację niepełnych rodzin. Groźba więzienia za długi przyczyniła się w 2017 roku do spadku liczby dłużników alimentacyjnych i wzrostu zainteresowania pożyczkami na alimenty. To pierwszy taki przypadek od lat. Im większa skuteczność w egzekwowaniu obowiązku alimentacyjnego, tym więcej pieniędzy w domowym budżecie. Teoretycznie może to zmniejszyć popyt na inne zobowiązania, jednak statystyki firm pożyczkowych po wprowadzeniu programu 500+ zdają się przeczyć tej tezie. Zgodnie z raportem Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, firmy zrzeszone w KPF udzieliły w I połowie 2017 roku pożyczek o wartości 2,2 mld zł, co oznacza wzrost o 22,4 proc. względem analogicznego okresu rok wcześniej. Przypomnijmy, że program dopłat 500+ wystartował w kwietniu 2016 roku.

Pożyczki na 500+ – nowe świadczenie w oczach pożyczkodawców

Poprawa sytuacji finansowej polskich rodzin, na którą swój wpływ ma zarówno program 500+, jak i usprawnienie ściągalności alimentów to dobra informacja dla polskiego sektora pożyczek pozabankowych. Taka sytuacja poprawia nastroje konsumpcyjne Polaków, część z planów zakupowych jest z kolei finansowana z pomocą pożyczek.

Pożyczka na świadczenie 500+ jest możliwa, ponieważ zasiłek zgodnie z zamysłem ustawodawcy jest traktowany jako dochód. Oczywiście w momencie, gdy jest on jedynym źródłem utrzymania, uzyskanie pożyczki, może być bardzo trudne. Jedną z firm, w której powinniście szukać pomocy, jest LendOn. Firma nie dyskwalifikuje żadnego klienta, rozpatruje również wnioski bezrobotnych, dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w LendOn ubiegać się o pożyczkę na wcześniej wspomniany zasiłek. Pożyczkodawca weryfikuje oczywiście wypłacalność każdego klienta, jednak nie uzależnia jej od stałego źródła dochodu.

Innym pożyczkodawcą, który może wydać pozytywną decyzję kredytową jest Zaplo. Firma udziela pożyczek na raty i nie wymaga żadnych zaświadczeń o dochodach. Najważniejsza jest zdolność do spłaty zaciągniętego zobowiązania, a bez wątpienia dodatkowe wpływy z tytułu 500+ ułatwią uregulowanie należności.

Pożyczka na zasiłek z MOPS

W przypadku zasiłków rodzinnych problemem w trakcie wnioskowania o pożyczkę online może być wysokość takiego świadczenia. Wartość zasiłku stałego waha się od 30 do 604 zł. Oczywiście w przypadku pożyczkodawców nie sprawdzających źródła dochodów, liczy się realna zdolność kredytowa. Jeśli okaże się, że jej nie posiadacie, możecie jeszcze ratować budżet pożyczką pod zastaw. Zanim zaczniecie starania o pieniądze w instytucji finansowej, spróbujcie pożyczyć pieniądze od rodziny. Być może najbliżsi będą w stanie was wesprzeć bezzwrotną darowizną. Wówczas należy jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach od darowizny trzeba zapłacić podatek.

Inne źródła dochodu akceptowane przez pożyczkodawców

Liberalizację podejścia do akceptowanych form zatrudnienia widać również wśród banków. Instytucje finansowe dopasowują swoją ofertę do sytuacji na rynku pracy. Wiele firm proponuje obecnie swoim pracownikom umowy hybrydowe, gdzie np. umowa o pracę pokrywa jedynie niewielką część miesięcznego wynagrodzenia. Pracownicy, którzy posiadają dwie umowy w spółkach, należących do tego samego właściciela, nie powinni mieć problemów z uzyskaniem kredytu lub pożyczki, zwłaszcza jeśli mogą wylegitymować się przynajmniej rocznym stażem pracy. Również osoby, które pracują w ramach kontraktów menedżerskich albo marynarskich, mogą liczyć na kredyt. Przez większość instytucji kontrakty traktowane są jak umowy o pracę na czas określony.

Jeśli prowadzicie własną działalność gospodarczą, branża pożyczkowa mocno ułatwia pozyskanie dodatkowych środków na prowadzenie firmy. Podczas ubiegania się o klasyczny kredyt zazwyczaj wasze przedsiębiorstwo musi funkcjonować na rynku od przynajmniej 6 miesięcy. Instytucje pozabankowe, takie jak AASA dla biznesu proponują swoim klientom pożyczki dla firm już pierwszego dnia funkcjonowania. Tak szybką możliwość pozyskania zewnętrznego finansowania daje jedynie sektor pozabankowy.

Co wpływa na zdolność kredytową?

Ponad 40 firm pożyczkowych współpracuje z BIK i wspomaga się w ocenie zdolności kredytowej scoringiem Biura Informacji Kredytowej. Średnia ocena klientów sektora pozabankowego wynosi 423 pkt., podczas gdy klienci banków osiągają ocenę na poziomie 583 pkt. Jednak podobnie, jak banki, tak również firmy pożyczkowe, biorą pod uwagę jeszcze inne czynniki. Na oszacowanie wypłacalności klientów wpływa między innymi:

  • ilość aktualnie zaciągniętych zobowiązań,
  • pozytywna historia kredytowa oparta na regularnie spłacanych pożyczkach i kredytach,
  • wysokość zarobków,
  • wysokość miesięcznych zobowiązań,
  • ilość osób na utrzymaniu,
  • stan cywilny,
  • status zamieszkania.

Spora część klientów firm pożyczkowych (80 proc.) posiada również zobowiązania w bankach. Oznacza to, że większość pożyczkobiorców ma zdolność kredytową na poziomie akceptowanym przez tradycyjne instytucje finansowe, co przeczy często krzywdzącym opiniom na temat sektora pozabankowego. Co więcej, chwilówki i pożyczki na raty nie wpływają negatywnie na ocenę klientów banków. Każde terminowo spłacane zobowiązanie buduje pozytywną historię kredytową w BIK.