Czy bank informuje Urząd Skarbowy o przelewach podatników? Jeśli tak, to, czy urzędników interesują wszystkie transakcje? Na szczęście odpowiedzi na te pytania nie zmierzają w kierunku orwellowskiej twórczości, ale na pewno warto je znać. Zobaczcie, kiedy możecie znaleźć się pod lupą US.

Czy bank informuje Urząd Skarbowy o przelewach?

Jeśli zastanawiacie się, czy Urząd Skarbowy sprawdza konta na bieżąco, to możecie być spokojni. Tak naprawdę, US nie ma prawa wglądu do naszych transakcji, ale jest informowany przez banki o podejrzanych przelewach. Od jakiej kwoty banki informują Urząd Skarbowy? Na cenzurowanym są transfery w wysokości 15 tys. euro lub większe. Informacje na temat tego typu transakcji są rejestrowane i zapisywane przez 5 lat. Te, które wzbudzają podejrzenia, przekazywane są najpierw do Głównego Inspektoratu Instytucji Finansowych. Dopiero GIIF podejmuje decyzję, czy sprawę zgłosić do US lub prokuratury. Rozbicie kwoty na mniejsze przelewy, wykonywane w krótkich odstępach czasu, z pewnością tylko zwiększy czujność banku. Tego typu transakcje również znajdują się pod lupą instytucji finansowych, zwłaszcza jeżeli istnieje podejrzenie, że zabieg ten miał na celu uniknięcie rejestracji danej operacji. Co więcej, jeżeli przelew pochodzi z nieznanego źródła lub wygląda nietypowo, może zostać zgłoszony do Urzędu, nawet jeżeli opiewa na kwotę niższą, niektóre banki rejestrują transakcje zaczynające się od 10 tys. euro.

Dlaczego US kontroluje przelewy bankowe?

Skąd takie zainteresowanie państwa finansami obywateli? Rejestracja przelewów na 15 tys. euro i większych ma pomóc przeciwdziałać przestępczości. Banki są zobowiązane do przechowywania danych na temat takich transakcji na mocy ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Jeżeli dla niektórych tego typu ingerencja w finansową prywatność jest trudna do zaakceptowania, to trzeba zaznaczyć, że rzadko zdarza się, żeby banki działały na niekorzyść swoich klientów. Uczciwe osoby nie mają się czego obawiać. Kontrola przelewów bankowych wymierzona jest przede wszystkim w organizacje przestępcze i siatki terrorystyczne.

Zwykli obywatele, mając na uwadze, że przelewy na kilkadziesiąt tys. zł, mogą stać się przedmiotem zainteresowania US, powinni przechowywać wszystkie dokumenty poświadczające przychody przez okres 5 lat. W ten sposób unikniecie przykrych konsekwencji związanych z ewentualną kontrolą fiskusa.

Pożyczki od osób prywatnych, jako tłumaczenie przed US

Jeżeli źródłem większej gotówki na koncie jest pożyczka prywatna, lepiej żebyście mieli wszystko na papierze. Co prawda umowa pożyczki prywatnej nie jest obowiązkiem, ale z pewnością ułatwi wyjaśnienie przychodu podczas kontroli skarbowej, pomoże też odzyskać pieniądze w pożyczce prywatnej. Dlatego nie lekceważcie zalecenia sądu, który sugeruje, żeby pożyczki cywilnoprawne powyżej 500 zł, miały pisemną podstawę.

Dlaczego Urząd Skarbowy może zainteresować się pożyczkami między osobami fizycznymi? Zdawałoby się, że to ile pożycza się od znajomego lub koleżanki z pracy, jest sprawą jedynie stron umowy. Jednak tego rodzaju pożyczki również podlegają opodatkowaniu. Podatek od pożyczki prywatnej wynosi 2%. Zapomogę od znajomego/znajomej należy zgłosić do US przy pomocy formularza PCC-3. Macie na to 14 dni od momentu wejścia w posiadanie pieniędzy. Jeśli nie dopełnicie obowiązku, Urząd Skarbowy może zażądać od was karnej stawki w wysokości aż 20%. Co więcej, jeżeli świadczenie było oprocentowane, to pożyczkodawca również musi zapłacić daninę na rzecz państwa w formie podatku dochodowego.

Czy inne rodzaje pożyczek, mogą wzbudzić zainteresowanie Urzędu?

Inaczej wygląda sytuacja, gdy bierzecie chwilówkę online lub kredyt bankowy. Wówczas nie musicie martwić się podatkiem PCC. Niezależnie od wysokości przelewu, istnieje też małe prawdopodobieństwo, że bank zgłosi go do GIIF. Nie ma podstaw, żeby uznawać pożyczkę z legalnej instytucji pozabankowej za podejrzaną. Bank odnotuje tego typu przelew i usunie go z rejestru po 5 latach. Warto wziąć to pod uwagę, zastanawiając się, jaki rodzaj zobowiązania wybrać: pożyczkę prywatną, czy online?

Również pożyczki lub darowizny od rodziny rządzą się nieco innymi prawami. Pomoc finansowa w obrębie najbliższych opłaca się bardziej niż pożyczka od kolegi. Dlaczego? Ponieważ zapomoga od żony, dziadka, brata, czyli tzw. zerowej grupy podatkowej jest zwolniona z jakichkolwiek opłat. Jednak nie zapominajcie, że taką pożyczkę trzeba zgłosić do US przy użyciu tego samego formularza (PCC-3), co przy pożyczce od niespokrewnionej osoby. Darowiznę od najbliższych należy zgłosić, jeżeli przekracza kwotę wolną od podatku (9637 zł), jednak niezależnie od wysokości, ta forma transakcji finansowej również nie podlega opodatkowaniu. Najważniejsze, żeby fiskus był informowany o źródłach pieniędzy. Dbajcie też o odpowiednie zabezpieczenie w formie dokumentów, które można potem przedstawić jako dowód podczas postępowania kontrolnego.

Kontrola Urzędu Skarbowego

Urząd Skarbowy sprawdza nie tylko konta. Przedmiotem zainteresowania US i przyczyną wszczęcia kontroli może być spora rozbieżność między wydatkami a wykazywanymi przychodami. Każdy pełnoletni obywatel musi co roku składać deklarację podatkową. Informacje w niej zawarte dają US jasny wgląd w naszą sytuację finansową. Jeżeli ktoś zarabia mało, płaci nieduże podatki i nagle zacznie szastać pieniędzmi, Urząd ma prawo przeprowadzić wobec tej osoby postępowanie kontrolne. Pamiętajcie, że fiskus nie uwierzy wam na słowo. Każda wydana złotówka musi mieć pokrycie w udokumentowanym przychodzie.

Kontrola nawet kilka lat wstecz

Zdarza się, że US analizuje paragony podatnika sprzed kilku lat, ponieważ kontrola może sięgać aż 5 lat wstecz. Jeżeli fiskus udowodni, że zatailiście jakieś źródło zarobku, grozi wam podatek od nieujawnionych dochodów. Wysokość takiego podatku wynosi 75% nieujawnionych dochodów. Jednak konsekwencje mogą być jeszcze bardziej dotkliwe. Zatajenie przychodu daje fiskusowi podstawy do nałożenia na podatnika sankcji karno-skarbowych. Maksymalna grzywna z tego tytułu to równowartość 720 stawek dziennych. Wysokość stawki dziennej ustala sąd, ale nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego krajowego wynagrodzenia ani przekraczać jej czterystokrotności.