Gdy stracimy pracę, a mamy kredyt do spłacenia, istnieje kilka rozwiązań. Najważniejsze to nie dopuścić do opóźnień wobec banku, co może skończyć się wpisem do rejestru dłużników. Na szczęście wypowiedzenie umowy to ostateczność. Zobaczcie, jak zabezpieczyć się zanim zaciągnięcie kredyt i co robić po utracie zatrudnienia.

Finansowa poduszka bezpieczeństwa na wypadek utraty pracy

Odłożenie pieniędzy na wkład własny kredytu hipotecznego to pierwszy krok przed skierowaniem się do banku. Jeżeli chcemy kupić własne mieszkanie na kredyt, musimy mieć 20 proc. wartości nieruchomości. Taki próg wyznaczono na 2018 rok. Oczywiście można zaciągnąć pożyczkę na wkład własny, ale pamiętajmy, że najprawdopodobniej zmniejszy ona naszą zdolność kredytową. Korzystniejszym rozwiązaniem jest konsekwentne oszczędzanie. Na wkład własny 50-metrowej nieruchomości musielibyśmy odłożyć około 76 tys. zł. Zakładając, że średnia cena za metr kwadratowy mieszkania w Warszawie wynosi 7,6 tys. zł.

Kwota potrzebna na wkład własny zbliżona jest do wysokości finansowej poduszki bezpieczeństwa wskazywanej w badaniu BGŻOptima. ¾ ankietowanych uznało, że czułoby się pewnie po zaoszczędzeniu minimum 100 tys. zł. Taka suma pozwoliłaby najprawdopodobniej bez większych problemów przeczekać okres bezrobocia. Jednak, żeby odłożyć pieniądze na wkład własny i finansową poduszkę bezpieczeństwa potrzebowalibyśmy prawie 200 tys. zł. Kwota taka jest często niedostępna dla osób, które zarabiają średnią krajową. Nie mówiąc o większości pracowników w Polsce, którzy zarabiają mniej. Według danych GUS pensję niższą zarabia ponad 60 proc. Polaków.

Ubezpieczenie kredytu od utraty pracy

Nowa ustawa o kredycie hipotecznym nałożyła nowe obowiązki na banki. Jeden z nich dotyczy konieczności przedstawienia klientowi oferty kredytu bez żadnych dodatkowych produktów. Dotyczy to też ubezpieczeń kredytu hipotecznego. Większość z nich jest dobrowolna. Do obowiązkowych należą jedynie:

  • ubezpieczenie pomostowe – jest to zabezpieczenie na czas, kiedy bank nie został wpisany jeszcze jako wierzyciel, czyli nie została ustanowiona hipoteka na nieruchomości,
  • ubezpieczenie niskiego wkładu własnego – dodatkowe zabezpieczenie dla banku, kiedy nie jesteśmy w stanie wpłacić 20 proc. wartości nieruchomości,

Ubezpieczenie na życie, czy ubezpieczenie kredytu od utraty pracy jest opcjonalne. Jednak takie produkty to nieoceniona pomoc w kryzysowych sytuacjach. Pierwsze ubezpieczenie chroni naszą rodzinę. W przypadku śmierci to ubezpieczyciel spłaca pozostałe raty. W drugim wariancie, kiedy stracimy pracę, towarzystwo ubezpieczeniowe odciąża nas ze spłaty na czas określony w umowie. Mamy więc przynajmniej kilka miesięcy na spokojne znalezienie nowego pracodawcy. Podobne ubezpieczenie oferuje również firma z pożyczkami online i pożyczkami domowymiProvident.

Utrata pracy a kredyt – negocjuj z bankiem

Utrata pracy bez ubezpieczenia kredytu też nie musi mieć tragicznych skutków. Bank po nowelizacji ustawy ma obowiązek pomóc klientowi w spłacie długu. Dlatego nie można zwlekać z poinformowaniem kredytodawcy o utracie zatrudnienia. Na co możemy liczyć? Opcje, jakie zaproponuje bank, gdy stracimy pracę, a mamy kredyt hipoteczny to m.in.:

  • wydłużenie okresu kredytowania – zmniejszymy w ten sposób ratę, a po powrocie na właściwe finansowe tory, nadpłacimy kredyt, co skróci okres spłaty do pierwotnego stanu.
  • zawieszenie spłaty kredytu – może być całkowite lub dotyczyć tylko kapitału, co oznacza, że przez jakiś czas płacilibyśmy jedynie odsetki.

Jeśli mamy kilka kredytów i pożyczek, spróbujmy wynegocjować z bankiem konsolidację kredytów.

Sprzedaż nieruchomości według nowej ustawy o kredycie hipotecznym

Utrata pracy przy kredycie może skutkować opóźnieniami w spłacie. Ostatecznością, kiedy stracimy płynność finansową, jest sprzedaż nieruchomości, na której ciąży hipoteka. Przed nowelizacją ustawy to bank zajmował się znalezieniem kupca. Niestety najczęściej wystawiał nieruchomość po cenie niższej niż rynkowa. W ten sposób łatwiej pozyskiwał kapitał na pokrycie długu.

Teraz sprzedaż nieruchomości będącej zabezpieczeniem leży po naszej stronie. To korzystna sytuacja, bo możemy wynegocjować lepszą cenę. W ten sposób zyskamy dodatkowe środki, które pozwolą, nie tylko spłacić kredyt, ale jeszcze doczekać poprawy sytuacji zawodowej.

Wypowiedzenie umowy kredytu przez bank – konsekwencje

Wypowiedzenie umowy kredytu przez bank następuje zazwyczaj na podstawie obniżenia lub utraty zdolności kredytowej. Na decyzję banku może wpłynąć:

  • utrata lub zmiana pracy,
  • zmiana formy zatrudnienia,
  • brak informacji o powiększeniu rodziny,
  • choroba, uniemożliwiająca pracę,
  • radykalny spadek wartości nieruchomości w wyniku naszych zaniedbań.

Co ważne, zanim bank wypowie umowę kredytu, powinien najpierw nawiązać kontakt z kredytobiorcą. To da szansę wypracować wspólne rozwiązanie, które zaradzi rozwiązaniu kredytu.

Bank wypowiedział umowę kredytu i co dalej? Mamy 30 dni, zanim wypowiedzenie wejdzie w życie. Jeśli nie uda się w tym czasie dogadać z bankiem albo spłacić długu, w ostateczności otrzymamy sądowy nakaz zapłaty. Ten proces niestety kończy się często komorniczą egzekucją. Ostateczną deską ratunku jest wniesienie zarzutów od nakazu zapłaty. Mamy na to 2 tygodnie od otrzymania dokumentu.

Zmiana pracy a kredyt hipoteczny – jak wpłynie na współpracę z bankiem?

Jeśli zmieniamy pracę, a spłacamy kredyt hipoteczny, przede wszystkim poinformujmy o tym bank. Kredytodawca i tak się o tym dowie, jeśli nasza wypłata wpływa na rachunek przez niego prowadzony. Jeśli zmieniliśmy pracę na lepszą, nie poniesiemy żadnych konsekwencji. Co innego, gdy wiąże się ze znaczną obniżką wypłaty. Wówczas obniży nam się również zdolność kredytowa. Może to być podstawą do restrukturyzacji długu, a nawet, o czym pisaliśmy wcześniej, skutkować wypowiedzeniem umowy przez bank.

Pożyczka dla bezrobotnych i zadłużonych – tymczasowe rozwiązanie

Jak jeszcze uniknąć problemów ze spłatą kredytu po utracie pracy? Możemy spróbować zaciągnąć pożyczkę dla bezrobotnych. Bardzo ważne, żeby wniosek złożyć jeszcze przed tym, jak zaczniemy spóźniać się z ratami kredytu. Wówczas nie widniejemy w bazach dłużników, co często dyskwalifikuje nas jako klientów firm pozabankowych. Nie istnieją bowiem pożyczki bez baz. Każda firma weryfikuje pożyczkobiorców, w którymś z rejestrów.

Stała forma zatrudnienia nie jest jednak wymogiem. Niektóre firmy jako źródło dochodu akceptują np. alimenty albo pieniądze z 500+. Bezrobotni mogą też ubiegać się o pożyczkę z poręczycielem. Takich udziela np. firma Rapida Money.

Pamiętajmy jednak, że pożyczkę online też trzeba spłacić. Wsparcie chwilówką lub pożyczką na raty to jedynie rozwiązanie tymczasowe. Pozwoli zyskać czas potrzebny do znalezienia nowej pracy. Część firm oferuje również odroczenie terminu spłaty, co jest niezwykle istotne, kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli.