Jak wynika z badań, młodzi Polacy nie chcą albo nie potrafią usamodzielnić się finansowo. Co jest tego przyczyną? Być może winę ponoszą rodzice i dziadkowie, którzy chętnie utrzymują lub udzielają swym pociechom pożyczek, tym samym usypiając w młodych dorosłych potrzebę finansowego uniezależnienia się i utrzymywania się na własną rękę?

NEET, czyli kto?

Z badania przeprowadzonego przez Millward Brown na zlecenie KRD BIG wynika, że ponad 50% Polaków po 50. roku życia wspiera finansowo swoje dzieci i wnuki. To nie tylko sporadyczne wsparcie niewielką kwotą pieniędzy czy udzielenie niewielkiej pożyczki – to także całkowite utrzymywanie swych dzieci i wnuków, które nie robią… nic.
Coraz częściej słychać o zjawisku NEET-ów, czyli osób, które nie uczą się, nie pracują i nie szkolą w żadnym zakresie. (ang. not in employment, education or training). Z badań Eurostatu wynika, że w 2015 roku NEET-ów w wieku 20-24 lat było w Europie prawie 5 mln, z czego przodującym narodem byli Włosi (31,1%), Grecy (26,1%) oraz Chorwaci (24,2%) czy Bułgarzy (24%). W Polsce odsetek takich osób wynosił dwa lata temu 17,6%.

Babciu, pożyczysz?

Z badania Millward Brown wynika, że Polacy 50+ pożyczają swoim dzieciom i wnukom średnio 207 zł. Blisko 17% z nich wspiera swe dzieci kwotą rzędu 400zł, 13% – nawet większą. Największy odsetek osób pomagających finansowo swym pociechom ma 55 lat (66%), a więc rodzice „młodych dorosłych”, czyli osób w wieku 20-30 lat. Co niepokojące, ponad 61% osób w wieku 60-70 lat pomaga utrzymywać się dzieciom w wieku 40 lat.
Rodzice i dziadkowie niejednokrotnie zapominają się i nie potrafią być asertywni względem młodszych członków rodziny. Mowa tutaj o pożyczkach, zaciąganych przez osoby 50+ w celu pomocy swoim bliskim. Ponad 11% ankietowanych w badaniu KRD BIG przyznało się, że zaciągnęło pożyczkę lub kredyt na rzecz pomocy swoim dzieciom lub wnukom. Generuje to sytuację, w której osoby starsze, zwłaszcza seniorzy, niejednokrotnie wpadają w spiralę zadłużenia poprzez nierozsądne pożyczanie na utrzymanie dzieci. Już teraz średni dług osoby starszej wynosi aż 12,3 tys. zł, a seniorzy mają do spłacenie w sumie prawie 2,9 mld zł.

U rodziców najlepiej

Z tego samego badania wynika również, że powszechną formą pomocy dzieciom i wnukom jest zapewnianie im dachu nad głową. Ponad 30% Polaków po 50. roku życia przyznaje, że mieszka z dziećmi. 8% – z wnukami, za które opłaca bieżące rachunki. Takie same wnioski można wyciągnąć z badań Eurostatu. Odsetek takich osób (głównie w wieku 25-34 lat) w Polsce znacznie przekracza średnią unijną (27,5%) i wynosił 4 lata temu ponad 43%. Gorsze wyniki osiągnęli Włosi (49,4%), Bułgarzy (50,5%), Grecy (51,6 %) i Chorwaci (58,6%). Najwięcej samodzielnych osób jest w krajach skandynawskich – w Danii niespełna 1,4% młodych dorosłych mieszka jeszcze z rodzicami.
Często czynnikiem decydującym o usamodzielnieniu się młodych osób w wieku 24-35 lat jest poziom wykształcenia. Im wyższe wykształcenie, tym mniej osób decyduje się nadal mieszkać z rodzicami. Największy odsetek osób żyjących z rodzicami jest wśród osób z wykształceniem poniżej średniego (około 59%). Wśród osób z wykształceniem średnim wynosi on 46,6%, a wyższym – niespełna 38%.

„Osoby starsze bardzo często podejmują pochopne decyzje finansowe, kierując się emocjami i chęcią pomocy najbliższym. Warto zwracać na to uwagę i edukować w tym zakresie osoby, które zamierzają zaciągnąć zobowiązanie finansowe na rzecz swoich dzieci lub wnuków oraz poszukać alternatywnego rozwiązania. Warto także pamiętać, że to nie bliska nam osoba będzie musiała spłacić pożyczkę, ale my sami. Niestety, możliwości finansowe niektórych osób starszych nie pozwalają na spłatę zobowiązań, przez co niejednokrotnie wpadają w spiralę zadłużenia. Pamiętajmy: pożyczajmy jedynie w sytuacji, gdy jest to konieczne. ”- komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl.