Polacy pożyczają coraz więcej, co nie oznacza, że powodzi się im coraz gorzej. Rosną pensje, a wraz z nimi popyt oraz zdolność kredytowa poszczególnych konsumentów. Ta sytuacja ma jednak drugą stronę medalu, rośnie również inflacja, co oznacza podwyżki cen. W tym roku ceny idą w górę najszybciej od kilku lat. Jak wpłynie to na świąteczne wydatki? Przekonajcie się, czy wzrost cen przyczyni się do większego zainteresowania kredytami konsumpcyjnymi w przedświątecznym okresie.

Drogie zakupy świąteczne

Ceny w polskich sklepach rosną od początku roku. Nic nie wskazuje, żeby miały wyhamować przed Świętami. Prognozy mówią raczej o utrzymaniu się wzrostowej tendencji. Zakupy świąteczne mocno nadwyrężą kieszenie konsumentów. Podwyżki cen można odczuć najbardziej podczas kupowania podstawowych produktów. Jak podaje GUS w 2017 roku w największym stopniu podrożała żywność – ceny wzrosły o 5,8%. Na bożonarodzeniowe przysmaki w tym roku polska rodzina planuje przeznaczyć średnio 342 zł, podczas gdy cały deklarowany budżet wynosi 882 zł1. Tak duży jednorazowy wydatek skłania niektórych rodaków do sfinansowania Bożego Narodzenia świąteczną pożyczką. To rozwiązanie może cieszyć się większą popularnością niż przed rokiem, ponieważ w 2017 Polacy będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni. Odczują to zwłaszcza, gdy na świątecznej liście zakupowej znajdzie się masło, jaja, mięso (zarówno wołowe, jak i wieprzowe), produkty mleczne oraz owoce i warzywa. Największe wrażenie obok wzrostu cen masła robią ceny jaj. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, ceny jajek w październiku były wyższe o 40 proc. względem cen czerwcowych, a niewykluczone, że przed Świętami będą jeszcze okazalsze.

Z czego wynikają podwyżki cen żywności?

Inflacja w Polsce w 2017 roku oscyluje w pobliżu 2%. Znaczny wpływ na tę sytuację mają podwyżki cen żywności i energii. Gdzie należy szukać przyczyn tej cenowej galopady? Dlaczego masło podrożało prawie dwukrotnie? Skąd szybujące ceny jaj? Nie ma jednego powodu rosnącej inflacji. Na przykład jajka drożeją, ponieważ spadła krajowa podaż. Winowajcą takiego stanu rzeczy jest fipronil, czyli toksyczna substancja, którą wykryto na fermach w zachodniej Europie. Afera z fipronilem sprawiła, że polscy producenci odnotowali bardzo znaczący wzrost zainteresowania rodzimymi jajkami w krajach “starej Unii”. Eksport na zachód przyczynił się do wzrostu cen nad Wisłą. Przyczyn wzrostu cen masła należy szukać jeszcze dalej, bo w USA i Chinach. W 2017 roku można było zaobserwować dużo większy popyt na ten produkt właśnie w dwóch wspomnianych krajach. Wzmożone zainteresowanie na dwóch ogromnych rynkach zbytu w połączeniu ze spadkiem produkcji masła dało w efekcie horrendalnie wysokie ceny znane ze sklepowych półek. Najbardziej prozaiczna przyczyna leży u podstaw podwyżek cen owoców i warzyw – winić możemy nienajlepsze warunki atmosferyczne.

Jednak na wzrost inflacji wpływają również mniej obiektywne czynniki. Ceny rosną często w towarzystwie wynagrodzeń. Wyższe wynagrodzenia Polaków napędzają popyt. Skoro konsumenci kupują więcej, sytuację starają się wykorzystywać producenci. Jak? Podnosząc ceny. Kombinacja podwyżek cen i popytu skutkuje często również wzmożonym zapotrzebowaniem na pożyczki, które służą zaspokojeniu konsumpcyjnych potrzeb Polaków. Jak w soczewce widać to w okresach przedświątecznych – przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą zainteresowanie pożyczkami wzrasta.

Planowanie budżetu domowego przed Bożym Narodzeniem

Skoro Polaków czekają drogie Święta, warto się na nie przygotować. Istnieją metody, pozwalające ograniczyć bożonarodzeniowe wydatki. Odpowiednio wcześniej planując domowy budżet, na świątecznych zakupach można sporo zaoszczędzić. Osoby, które zaopatrzą się w prezenty już w listopadzie, mogą upolować masę produktów w promocyjnych cenach. Wystarczy, że wybiorą się na zakupy w Black Friday albo Cyber Monday.

Czarny Piątek w Polsce podobnie jak na całym świecie wypada w tym roku 24 listopada. Jest to dzień, w którym sprzedawcy oferują klientom produkty w bardzo atrakcyjnych promocyjnych cenach. Na tej samej zasadzie działa Cyber Monday, czyli poniedziałek po weekendzie wyznaczonym przez Czarny Piątek, z tą różnicą, że przeznaczony jest na wyprzedaże internetowe.

Poza kupowaniem prezentów podczas promocji, dobrze jest nie czekać z tym do ostatnich dni przed Świętami. Nie fundujcie sobie skumulowanych wydatków w okresie największej bożonarodzeniowej gorączki. Jeśli nie zostawicie zakupów na ostatnią chwilę, być może unikniecie konieczności reperowania budżetu pożyczką online. Rozpisując wydatki na Święta dwa lub trzy miesiące wcześniej, łatwiej przewidzieć budżet i ewentualne w nim luki. Jeśli wiecie już w październiku, że w grudniu zabraknie wam kilkuset złotych, poproście o pożyczkę rodzinę lub przyjaciół. Istnieje większe prawdopodobieństwo, że wam pomogą w październiku niż tuż przed Świętami, kiedy spora część budżetów ledwo się dopina. Na szczęście, jak pokazują wyniki badania Deloitte, coraz mniejsze grono konsumentów zostawia zakupy na ostatnią chwilę. W tym roku ma być ich o 6 proc. mniej niż w ubiegłym.

Z kolei, zanim zaczniecie zapełniać zakupowe koszyki kilogramami artykułów spożywczych, przypomnijcie sobie zeszłoroczne Święta. Ile jedzenia z wigilijnego stołu zmarnowało się w 2016? Wyrzucanie bożonarodzeniowych dań nie musi być świąteczną tradycją. Oszczędźcie sobie wydatków, nie kupujcie tego, czego nie potrzebujecie.

Czy kredyty konsumpcyjne sfinansują Święta?

Dynamika rozwoju rynku kredytów konsumenckich jest dodatnia. Taka konkluzja płynie z cyklicznego badania organizowanego przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH. Tendencja wzrostowa na rynku kredytów powinna się umocnić w miesiącach końcoworocznych. Te dane w połączeniu z informacją, że Polacy zaciągają kredyty konsumenckie najczęściej na zakup artykułów codziennego użytku2, pozwalają przypuszczać, że w wielu rodzinach początek roku 2018 będzie wiązał się z koniecznością spłaty świątecznych pożyczek.

Skoro na organizację Świąt Bożego Narodzenia rodacy planują przeznaczyć niecałe 900 zł, to trudno zakładać, żeby potrzebne były im duże sumy z zewnętrznych źródeł. Spora część konsumentów zwróci się zapewne z prośbą o pomoc do firm pożyczkowych. Segment pozabankowy sukcesywnie zwiększa wielkość udziałów w rynku pożyczek do 4000 zł. W 2016 roku z niskokwotowych pożyczek pozabankowych skorzystało 25 proc. kredytobiorców. Za pożyczkami online przemawia łatwy i szybki dostęp, co jest ogromną zaletą, kiedy poszukujemy finansowania chwilę przed Świętami.


  1. Raport: Zakupy świąteczne 2017, Deloitte, listopad 2017
  2. Raport przygotowany przez Ipsos Marketing dla Vivus Finance sp. zo.o., marzec 2015