Kolejne działania Ministerstwa Sprawiedliwości służą wprowadzeniu jeszcze bardziej rygorystycznych przepisów. Odnoszą się one do zasad funkcjonowania rynku pożyczkowego w Polsce. Mają na celu zlikwidowanie praktyk, które mogą być uznawane za lichwiarskie.

Główne założenie nowych regulacji prawnych

Projekt ustawy został przedstawiony 7 grudnia 2016 roku. Jego główne założenia dotyczą ograniczenia wysokości maksymalnych kosztów pozaodsetkowych. Do tej pory wynosiły one 25 proc. wartości pożyczanej sumy i 30 proc. tej kwoty w stosunku rocznym. Jeśli proponowane modyfikacje zostaną wprowadzone, zarówno wysokość całkowitej wartości kredytu, jak i jej stosunek roczny będzie zredukowany do 10 proc. Przekroczenie limitów może skutkować karami pieniężnymi, a w skrajnych przypadkach pozbawieniem wolności.

Reprezentanci rządu mają wątpliwości

Wstępne ustalenia spotkały się z wieloma głosami sprzeciwu. Pojawiają się komentarze mające negatywny oddźwięk. Odnoszą się one do niewłaściwego wpływu, jakie przemiany mogą mieć na działanie profesjonalnych instytucji pozabankowych. Wspomniane wcześniej regulacje mogą osłabić ich pozycję, a w ostateczności nawet doprowadzić do ich upadku.
Wówczas może dojść do poważnych zawirowań w sektorze pożyczek. Zachodzi ryzyko rozwoju szarej strefy. Sprzyja to szerzeniu się praktyk lichwiarskich, a co za tym idzie, wprowadzaniu klientów w błąd.
Zdaniem Ministerstwa Rozwoju i Finansów, projekt Ministerstwa Sprawiedliwości wymaga jeszcze rzetelnej analizy rynku finansowego pod kątem ekonomicznym i prawnym. Koszty kredytów i pożyczek wpłyną na cały sektor banków, instytucji pozabankowych i SKOKów. Ministerstwo Rozwoju i Finansów zwraca uwagę na problem nielegalnej działalności pożyczkowej i podkreśla, że należy się nim zająć. Jednocześnie uważa, że przedstawiona propozycja może pozbawić zysków podmioty funkcjonujące w oparciu o prawo.

Stanowisko KNF i NBP

Opinie wydawane przez Komisję Nadzoru Finansowego zwracają uwagę, że aktualne regulacje są niewystarczające. Dalsze ograniczenie maksymalnych kosztów kredytu może doprowadzić do wyeliminowania problemu, o którym mowa. Z drugiej strony dostrzegalne jest zagrożenie, że klienci o niższej zdolności kredytowej nie będą mogli uzyskać potrzebnych środków.
Narodowy Bank Polski podkreśla problem społeczny, jaki wiąże się z wprowadzanymi przemianami. Zagrażają one dobru konsumentów, których ciężko jest chronić przed nieuczciwymi strategiami. Po raz kolejny zostaje podkreślony problem szarej strefy, w związku z którą monitorowanie działających w jej obrębie podmiotów będzie utrudnione.

Aspekt społeczny

Proponowane zmiany w ustawie spotkały się z krytyką ze strony Związku Firm Pożyczkowych. Jego reprezentanci zwracają uwagę na to, że takie ograniczenia są bezzasadne. Ponadto przyczyniają się do kreowania niewłaściwego obrazu sektora pozabankowego. Według ZFP, planowane regulacje są wystarczająco restrykcyjne i bardzo sztywno precyzują działanie mechanizmu funkcjonowania firm pożyczkowych.
O potrzebie efektywnej walki z nielegalnymi pożyczkodawcami wspomina też Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych. Opowiada się za dokładnym precyzowaniem terminów, które budzą kontrowersje. Wskazuje też na konieczność rozbudowywania przepisów karnych oraz rozszerzania kompetencji reprezentantów policji i prokuratury. Jednak neguje potrzeby zmian w limitach kosztów, które nie mają uzasadnienia merytorycznego.
Jak widać, większość instytucji opiniotwórczych z tego sektora jest przeciwna tym nowelizacjom. Za wprowadzeniem przemian opowiadają się SKOKi. To dość nietypowe stanowisko biorąc pod uwagę fakt, że są one w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Wprowadzone zmiany mogłyby dodatkowo pogorszyć ich obecny stan. Dlatego ich opinia spotkała się z krytyką ze strony środowiska.

„Kwestią, która powraca w opiniach krytykujących proponowane przemiany jest brak dokładnej analizy poprzednich regulacji. Pośpiech nie sprzyja wprowadzaniu zmian. Każde tego typu działanie powinno być dostosowane do realiów panujących w tej branży. Prawdopodobnie dlatego nowy projekt ustawy spotkał się z taką krytyką ze strony ekspertów” – komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert Pozyczkaportal.pl.