Jeśli zdarzyło się nam nie dotrzymać terminu spłaty zobowiązania finansowego, a wierzyciel zaczyna się upominać o zwrot należności, najważniejszą zasadą jest stawienie czoła problemowi. Uniki nie pomogą, a wręcz mogą pogorszyć sytuację. Jak podjąć negocjacje z wierzycielem? Oto trzy najważniejsze zasady.

Skontaktuj się z wierzycielem

Nie czekaj aż stos wezwań do spłaty długu urośnie do sporych rozmiarów, monity zaczną zajmować skrzynkę mailową oraz SMS-ową, a co kilka dni będzie dzwonił przedstawiciel wierzyciela, przypominając o konieczności spłaty długu. Odkładanie w czasie konieczności zwrócenia należności czy liczenie na to, że w końcu samo jakimś cudem zniknie, jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Musisz stawić czoła problemowi. Telefonicznie lub osobiście skontaktuj się z wierzycielem i przedstaw mu swoją sytuację. W trakcie rozmowy nie kombinuj, nie stawiaj warunków i nie kieruj się emocjami. Zarówno czułe słówka, jak i pełne wulgaryzmów wypowiedzi zostaną negatywnie odebrane i utrudnią lub wręcz zamkną drogę do polubownego załatwienia sprawy. Liczy się konkret, ale nie musisz wchodzić w szczegóły swoich przejściowych problemów finansowych, które uniemożliwiają ci uregulowanie należności. Jeśli nie czujesz się na siłach przeprowadzić rozmowę telefoniczną, bo jesteś np. bardzo emocjonalną osobą, wyślij do wierzyciela pismo (maila itp.) i opisz w nim swoją sytuację.

Propozycje rozwiązania wierzytelności

Kontaktując się z wierzycielem, musisz mieć przygotowane konkretne rozwiązania niewygodnej sytuacji. Dlatego wcześniej dokładnie przeanalizuj swój budżet oraz spróbuj znaleźć obszary, w których mógłbyś zaoszczędzić pieniądze i przeznaczyć je na spłatę pożyczki pozabankowej czy raty kredytu bankowego. Opcji zwrotu zadłużenia jest kilka. Jeśli nie jesteś w stanie od razu oddać w całości zaległej kwoty, negocjuj rozłożenie jej na kilka dogodnych rat. W przypadku kredytu czy pożyczki ratalnej zaproponuj wydłużenie okresu spłaty – obniży to poziom rat. Możesz dążyć do częściowego lub całkowitego umorzenia odsetek karnych. Negocjacje zaczynaj od możliwie najniższej kwoty, aby w pewnym momencie spotkać się z propozycją drugiej strony.

Ugoda – najlepsze rozwiązanie

Najważniejszym celem negocjacji jest wypracowanie kompromisu, który zadowoli obie strony, czyli ty pozbędziesz się długu, a wierzyciel odzyska swoje pieniądze. Nikt nie mówi, że rozmowy będą łatwe. Jednak pamiętaj, że na ugodzie się nie kończy. Skoro udało ci się porozumieć z wierzycielem i ustalić dogodne dla siebie warunki spłaty, to wywiązuj się z tego. Inaczej zburzysz osiągnięte z trudem porozumienie i kolejne negocjacje zakończą się dla ciebie fiaskiem, bo druga strona uzna cię za niesłownego. Nawet, jeśli w pewnym momencie wbrew ustaleniom jesteś w stanie płacić jedynie 50 czy 100 zł miesięcznie, to przelewaj te środki na konto wierzyciela, a potem dąż do szybkiego wyrównania zaległości. Będzie to świadczyć o tym, że masz dobre intencje.