Zadłużenie Polaków ciągle rośnie – wyniki 35 edycji raportu „Info Dług”

W marcu 2019 roku wydana została 35. edycja InfoDług1. Jest to ogólnopolski raport o osobach nieterminowo regulujących zobowiązania wobec banków i innych podmiotów. Znajdziemy w nim Informuje o niesolidnych dłużnikach wpisanych do BIG InfoMonitor i BIK. W raporcie uwzględniane są długi przeterminowane o co najmniej 30 dni, których wartość wynosi minimum 200 zł. Ostatnie wydanie Info Dług skupiło się na porównaniu sytuacji z końca 2017 i 2018 roku. Wyniki są dość niepokojące.

Zgodnie w wynikami badania, pod koniec 2018 roku ponad 2,78 miliona Polek i Polaków nie radziło sobie z terminową spłatą zobowiązań kredytowych i pozakredytowych, a łączna wartość zaległego zadłużenia wyniosła prawie 74 mld zł. Oznacza to, że wystarczył zaledwie rok, by liczba dłużników zwiększyła się blisko o 93,8 tys., a kwota zaległości o 6,8 mld zł. Warto zauważyć, że w 2018 r. kwota przeterminowanych zobowiązań zwiększyła się o 10,2 proc., natomiast liczba niesolidnych płatników o 3,5 proc. Podobnie jak w latach poprzednich odnotowano szybszy wzrost kwoty zaległości niż samych dłużników.

Widoczny jest wyraźny wzrost średniej wartości zaległości jednej osoby. W 2018 roku sięgnęła ona 26 632 zł. Osoby z długami wynoszącymi co najmniej 10 tys. zł. stanowiły blisko 41 proc. wszystkich niesolidnych płatników. Niecałe 27 proc. to dłużnicy, których zobowiązania nie przekraczają 2 tys. zł.

Ponad połowa zadłużenia to zobowiązania pozakredytowe

Z raportu wynika, że większe problemy mamy z uregulowaniem długów pozabankowych. Zobowiązania pozakredytowe stanowią aż 54 proc. (39,92 mld zł) ogólnej sumy zadłużenia, a zobowiązania kredytowe 46 proc. (34,04 mld zł). Z tego też powodu w zaledwie rok liczba niesolidnych dłużników w BIK zmniejszyła się o 12,5 tys. (obecnie w bazie BIK jest 1 191 368 osób), a liczba dłużników zgłoszonych do BIG InfoMonitor wzrosła o 142,6 tys. (obecnie 2 177 219 osób).

Wielu Polaków posiada też zobowiązania w kilku różnych instytucjach finansowych. Efektem tego jest wzrost liczby dłużników, które mają zarówno kłopoty z regulowaniem rat kredytów, jak i pożyczek czy bieżących płatności. Osób takich jest obecnie ponad 591 tys., co stanowi 21,3 proc. wszystkich zadłużonych. Wysokość zobowiązań takich osób nie przekracza zazwyczaj 5 tys. zł, bowiem statystycznie, im wyższa średnia suma zaległości, tym mniej osób, które jednocześnie widnieją z negatywną informacją w bazach BIK i BIG.

Zarabiamy więcej, ale nie spłacamy długów – pieniądze przeznaczamy na konsumpcję

Zadłużenie widocznie rośnie mimo poprawiającej się sytuacji finansowej Polaków, spadku bezrobocia i korzystania z pomocy rządowej, np. programu 500+. W danych BIG i BIK wynika, że wyższe wynagrodzenia przeznaczamy głównie na kolejne cele konsumpcyjne i poprawę zdolności kredytowej w celu zadłużania się na wyższe kwoty. Statystycznie, więc 88 na 100 dorosłych Polaków ma problemy finansowe. Widoczne jest także duże zróżnicowanie w terminowym regulowaniu zobowiązań Polaków w zależności od miejsca zamieszkania. Najgorzej radzą sobie na tym polu mieszkańcy zachodniej części kraju, głównie województwa śląskiego.

Większość niesolidnych dłużników to osoby w wieku 35-44 lata (wśród nich co ósma osoba ma problem z przeterminowanymi płatnościami) jednak w ostatnim roku przybyło dłużników we wszystkich kategoriach wiekowych. Swój udział w zaległościach w największym stopniu zwiększyły osoby w wieku 18-24 (ponad miliard złotych), jednak ta grupa wiekowa nadal stanowi najniższy odsetek zadłużonych w kraju. Udział kobiet wzrósł z niecałych 38 proc. do ok. 39 proc. i obecnie wysokość ich przeciętnych zaległości sięgnęła 22 609 zł. W przypadku mężczyzn jest to 29 157 zł. W pierwszej dziesiątce najbardziej zadłużonych osób w kraju nadal są tylko dwie kobiety.


  1. https://media.bik.pl/publikacje/att/1389910 ostatni dostęp: 12.02.2019