Nowelizacja ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym niesie za sobą wiele zmian dla sektora pozabankowego. W ostatnim czasie pojawiają się informacje o tendencji zmian ofert krótkoterminowych chwilówek na pożyczki ratalne. Ponadto wraz z wejściem w życie nowelizacji ustawy zmieni się sam sposób wnioskowania o pozabankową pożyczkę. Zmianie ulegnie bowiem zakres wymiany informacji o konsumencie, które instytucje bankowe, pożyczkowe oraz inne podmioty udostępniają sobie nawzajem.

Celem nowej regulacji ma być ułatwienie funkcjonowania firmom pożyczkowym oraz innym podmiotom. Więcej danych osobowych to bardziej precyzyjne określenie zdolności kredytowej wnioskującego, a co za tym idzie niższe ryzyko kredytowe dla firmy udzielającej pożyczek. Dodatkowym plusem będzie zmniejszenie ilości osób nadmiernie zadłużonych, które niekiedy ukrywają swoją złą sytuację, aby uzyskać kolejną pożyczkę, której w efekcie końcowym nie mają za co spłacić.

Bezpieczeństwo danych osobowych

Wobec wymiany tak drobiazgowych danych osobowych zastawiający jest fakt, czy instytucje upoważnione do przetwarzania tychże danych są gotowe na nadchodzące zmiany. Z jednej strony niezaprzeczalnie firmy pożyczkowe będą mogły precyzyjniej niż dotychczas określić zdolność pożyczkową oraz ryzyko kredytowe udzielanego zobowiązania. Z drugiej jednak strony nie wszystkie instytucje z sektora pozabankowego są dużymi korporacjami. Na naszym rynku działają również start up’y. Odnoszą one sukcesy, jednak nie posiadają międzynarodowego doświadczenia i wysokiego kapitału, który mogłyby zainwestować w systemy pozwalające jednocześnie na przetwarzanie tak dużej ilości danych przy zachowaniu wysokiej jakości bezpieczeństwa.

Oczywiście duże instytucje działające na naszym rynku, prezentujące najwyższy poziom, niekiedy przewyższający banki, są gotowe na przetwarzanie większej ilości danych osobowych klientów. Dla tych największych graczy sektora okołobankowego to świetna okazja do rozbudowania aktualnie proponowanej oferty – większa wiedza o kliencie pozwoli im na precyzyjniejsze określenie jego potrzeb, a co za tym idzie na przygotowanie produktów idealnie dopasowanych do oczekiwań klientów.

Jak uważa prezes Związku Banków Polskich Jerzy Bańka, słusznym rozwiązaniem byłoby udostępnianie szczegółowych informacji podmiotom na to przygotowanym, czyli dużym firmom, które będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwo powierzonych im danych osobowych. Na taką selekcję i dyskryminację mniejszych podmiotów nie zgadza się jednak Związek Firm Pożyczkowych. Firmy pożyczkowe bowiem już teraz działając w zgodzie z Rekomendacją T wydaną przez KNF dotyczącą dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznym ekspozycji kredytowych pobierają od swoich klientów informacje potrzebne do oceny zdolności pożyczkowej oraz oceny ryzyka kredytowego.

Unikanie nadmiernego zadłużenia

Ministerstwo finansów utrzymuje stanowisko, że na rozporządzeniu w zaproponowanym kształcie skorzystają wszyscy, tj. małe, średnie i duże instytucje. Wnikliwe weryfikowanie klientów pozwoli na zmniejszenie skali powszechnych w ostatnim czasie kradzieży tożsamości. Nawet jeśli złodziej wejdzie w posiadanie danych z naszego dowodu osobistego to i tak będzie miał problem z dalszym uzupełnieniem wniosku, m.in. podaniem informacji o posiadaniu praw do lokalów, czy chociażby imion rodziców i nazwiska panieńskiego matki. Przede wszystkim jednak nasza zdolność kredytowa będzie określana z większą dokładnością, co pozwoli uniknąć zjawiska nadmiernego zadłużenia.

Sprawa przekazywania naszych szczegółowych danych osobowych z jednej instytucji do drugiej wydaje się więc mocno kontrowersyjna. Z jednej strony widać wiele pozytywów prowadzenie takich działań, z drugiej jednak wydaje się oczywistym, że nie wszystkie podmioty zapewnią 100% bezpieczeństwo przetwarzanych danych.