Nie tylko BIK oraz BIG-i są dla firm pożyczkowych cennym źródłem informacji o potencjalnym kliencie. Parafrazując popularne powiedzenie można rzec: „Pokaż mi swoje konto na Facebooku, a powiem ci, czy dostaniesz pożyczkę”.

Dlaczego pożyczkodawcy zaglądają na Facebooka?

W momencie, gdy wyślemy wniosek o pożyczkę, wpisane przez nas informacje zostaną poddane drobiazgowej weryfikacji, która ma potwierdzić to, że są one prawdziwe. Dodatkowo służą one sprawdzeniu tego, jak radzimy sobie z obsługą zobowiązań finansowych. Dzięki wglądowi do historii kredytowej w Biurze Informacji Kredytowej (taką możliwość ma m.in. Wonga, Vivus i Kredito24) oraz baz biur informacji gospodarczej, firmy pożyczkowe mogą oszacować, jak wysokie ryzyko wiąże się z udzieleniem nam pożyczki. Inną formą upewnienia się, że nie ma miejsce próba wyłudzenia pieniędzy jest przelew z opłatą weryfikacyjną, wykonany z konta bankowego, którego jesteśmy właścicielem. Te wszystkie działania pozwalają uchronić klienta przed nadmiernym zadłużeniem, a firmę przed stratami wynikającymi z braku spłaty zobowiązania. Jednak niektórzy pożyczkodawcy idą dalej, chcąc poznać lepiej potencjalnego pożyczkobiorcę. Nowym standardem weryfikowania wnioskującego o chwilówkę staje się analiza profilu na portalu społecznościowym. Najlepszym źródłem informacji jest na tym polu Facebook.

Pożyczka przez facebook

Kredito24 jako pierwszy na polskim rynku pozabankowym zaczął sprawdzać osoby wnioskujące o pożyczkę poprzez popularny serwis społecznościowy. Cała procedura polega na tym, że zamiast wypełniania wniosku na stronie pożyczkodawcy, rejestrujemy się za pośrednictwem konta na Facebooku. W tym celu musimy zalogować się na swoim profilu. Dzięki temu część danych zostanie automatycznie uzupełniona, co znacznie skróci czas na formalności. Jednocześnie zgadzamy się na to, aby firma miała pełny wgląd do zawartości naszego publicznego konta (informacje wskazane przez nas jako do wglądu dla wszystkich). Analizie podlega wszystko – od słów kluczowych, przez zdjęcia, liczbę znajomych po zachowania konsumenckie. Udostępniając profil, otrzymamy 25 zł rabatu na pożyczkę. Rozwiązanie jest opcjonalne, czyli nie mamy obowiązku udzielenia zgody pożyczkodawcy na prześwietlenie Facebooka. Nieco mniej, bo 10 zł, za potwierdzenie danych osobowych za pośrednictwem tego portalu płaci Aasa. Opcję szybszej i wygodniejszej rejestracji oraz kontrolę danych bez konieczności wykonywania przelewu weryfikacyjnego wprowadził też Vivus. Wszystkie firmy pożyczkowe zapewniają, że udostępnione dane są w pełni bezpieczne i nie są przekazywane nikomu innemu, np. marketerom itp.