Katarzyna i Marcin P. na początku 2009 roku powołali spółkę Amber Gold. Według śledczych w latach 2009-2012 małżeństwo dopuściło się licznych oszustw. Proces miał rozpocząć się z samego rana, już o godzinie 9 w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, jednak z powodu alarmu bombowego został przesunięty o parę godzin. Małżeństwo zostanie osądzone m.in. za oszustwo na wielką skalę oraz pranie brudnych pieniędzy. Liczba poszkodowanych w sprawie to prawie 19 tysięcy osób.

Akt oskarżenia przeciwko amber gold

Akt oskarżenia sporządziła Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Liczy on prawie 9 tysięcy stron. W śledztwie zostało przesłuchanych blisko 20 tys. świadków. W procesie bierze udział 10 oskarżycieli posiłkowych składających się z dziewięciu osób fizycznych oraz Komisji Nadzoru Finansowego.

Sąd zakazał ujawniania wyjaśnień oskarżonego z uwagi na dobro sprawy, aby inni świadkowie, którzy będą zeznawać na najbliższych rozprawach nie mogli ich wykorzystać. Marcin P. jednak odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania, również swojego obrońcy. Małżeństwo na salę rozpraw doprowadzono z dwóch różnych aresztów Marcina P. z aresztu w Gdańsku, a Katarzynę P. z Grudziądza. Z uwagi na „groźbę samouszkodzenia” Marcin P. podczas procesu pozostaje skuty kajdankami, sąd pozwolił natomiast na rozkucie jego żony.

W sądzie obowiązują dziś nadzwyczajne procedury ostrożności.