Zainteresowanie takimi metodami nie powinno dziwić. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że banki chcą wiedzieć o swoim kliencie jak najwięcej. Z jednej strony chcą zapewne dostosować swoje oferty do jego potrzeb i upodobań. Jednak chodzi też o coś więcej.

Wyselekcjonowanie określonych grup odbiorców pozwoli na wyszukanie osób, które mają większy potencjał rzetelności. W ten sposób zmniejszy się ryzyko podpisania umowy z kimś, kto nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Powstaje pytanie: czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się także w przypadku instytucji pozabankowych?

Nowe zastosowanie badań psychologicznych

Sprawdzanie wpływu cech osobowości na pożyczanie to stosunkowo nowa metoda. Pozwala wyszukać konkretne aspekty osobowości, które mogą wpływać na rzetelność klienta w dokonywaniu płatności. Badania przeprowadzone przez metodolog.pl wskazują konkretny zespół cech, który może wpływać na problemowe zachowania finansowe. Zgodnie z nimi można sądzić, że człowiek impulsywny i żądny wrażeń nie skupia się na swojej sytuacji finansowej. Osoby, które są odważne i wykazują duże zainteresowanie podejmowaniem ryzyka, potrafią długo nie przejmować się zobowiązaniami względem innych. Bardzo często uświadamiają sobie, że mają niespłacone pożyczki z opóźnieniem i zmuszone są na szybko poszukiwać rozwiązań. Tym samym stają się nierzetelnymi klientami, którzy udają się do banków i firm pożyczkowych dopiero wtedy, gdy kłopoty zaczynają ich przerastać. Badania psychologiczne mogą posłużyć wyeliminowaniu takich klientów, z którymi współpraca zazwyczaj jest skazana na niepowodzenie.

Psychologia rozwiązaniem dla instytucji pozabankowych?

Nie wiadomo jeszcze, na ile banki są gotowe opierać ocenę klientów na podstawie takiego źródła. Być może z czasem, gdy ta metoda będzie zyskiwała na popularności, wzrośnie również jej wiarygodność. Do tej pory żadna z firm pożyczkowych jeszcze jej nie wprowadziła.
Tymczasem byłoby to bardzo praktyczne rozwiązanie, ponieważ pożyczkodawcy także muszą zabezpieczać się na wypadek nierzetelnych klientów. Podobnie jak banki, muszą sprawdzać zdolność kredytowa klientów w momencie, gdy decydują się na udzielenie szybkiej chwilówki. Jest to zrozumiałe, ponieważ ich uzyskaniu towarzyszy minimum formalności, a co za tym idzie, klient nie zostawia wiele informacji na swój temat. Oczywiście, firmy pożyczkowe mają swoje źródła, z których czerpią dane. Jednak nie odzwierciedlają one cech indywidualnych pożyczkobiorcy. Dlatego przydatne byłoby wprowadzenie rozwiązania, które nie skomplikowałoby procesu uzyskania taniej pożyczki, a jednocześnie wzbogaciłoby zasób wiedzy o osobach korzystających z szybkich pożyczek.

„Firmy pożyczkowe, choć są bardzo otwarte na różnych klientów, muszą wiedzieć, z kim zawierają współpracę. Uzyskanie szybkiej chwilówki odbywa się za pośrednictwem internetu. Być może kiedyś, wnioskom o pożyczkę pozabankową będą towarzyszyć ankiety służące dokładniejszemu scharakteryzowaniu potencjalnego pożyczkobiorcy” – komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl.