Adresatami pożyczek społecznościowych opartych na wirtualnych pieniądzach są przede wszystkim mali i średni przedsiębiorcy. Działają oni w obszarze e-handlu i bardzo często szukają form finansowania innego niż to, o które mogliby ubiegać się w banku. Właśnie oni powinni być najbardziej zainteresowani pożyczkami społecznościowymi udzielanymi w bitcoinie, czyli tzw. kryptowalucie.

Rośnie zainteresowanie kryptowalutą

Wspomniany już bitcoin cieszy się dużym uznaniem za granicą i już niebawem pojawi w Polsce. Mowa tu o jednej z kryptowalut, która funkcjonuje niezależnie od banków, instytucji czy rządów. Co więcej, jest dostępna wszędzie tam, gdzie możemy korzystać z internetu. Możemy jej używać pomijając banki i pośredników, dzięki czemu unikniemy limitów i ograniczeń.
Finansowanie projektów wykorzystujących kryptowaluty cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Przykładem może być tu Bitbond, czyli platforma pożyczek społecznościowych opartych na bitcoinie. Ten start-up dysponuje 2 milionami USD finansowania i już niebawem na dobre zagości w Polsce. Proponowany przez jego twórców produkt w postaci pożyczek społecznościowych ma być adresowany właśnie do niewielkich i średnich przedsiębiorców. Powodzenie tego typu rozwiązań ma swoje odzwierciedlenie w liczbach. Bitbond przeprowadził już ponad 1,6 tys. transakcji, a tego typu pożyczek w bitcoinie udzielono już łącznie na 1,2 mln USD. To dość imponujący wynik, który wróży start-upowi owocną przyszłość.

Pożyczki w bitcoin − na czym to polegają?

Działanie start-upów takich jak Bitbond wbrew pozorom nie jest skomplikowane. Opiera się ono głównie na korzystaniu z możliwości, jakie daje nam sieć. Za pośrednictwem internetu łączone są podmioty finansujące oraz firmy, które poszukują kapitału. Zadaniem Bitbondu jest ocena ryzyka i ustalenie oprocentowania. Robi to w oparciu o wiele wskaźników. Wśród nich możemy wyróżnić m.in. upublicznione w mediach społecznościowych dane, historię płatności, czy opinie internautów. Z pożyczek w bitcoin za pośrednictwem Bitbondu korzysta obecnie 70 tys. osób. To imponująca liczba, która świadczy o dużym zainteresowaniu taką opcją.

Wprowadzanie rozwiązania w Polsce

Jeśli chodzi o Polskę, to wspomniane zjawisko potrzebuje czasu, żeby na dobre zaistnieć. Funkcjonują u nas firmy udzielające pożyczek społecznościowych, takie jak np. brytyjska Iwoca, lecz nie dotyczą one kryptowalut. Operatorem, który świadczy usługi w walucie internetowej jest InPay, który współpracuje z dużymi markami, cieszącymi się uznaniem na polskim rynku. Jeżeli w Polsce pojawiają się podmioty udzielające pożyczek społecznościowych, zazwyczaj działają one pod brytyjska jurysdykcją, jak np. GetLine.in. W przypadku tej marki kwota finansowania społecznościowego wynosi 200 bitcoinów, czyli około 1 mln złotych.

„Rozwój kryptowalut w Polsce jest zależny od kliku czynników. Inwestorzy obawiają się niejasności w kontekście prawa podatkowego, do tego wielu z nich czeka na wprowadzenie kolejnych algorytmów, które pomogą zminimalizować ryzyko. Niemniej jednak pożyczki społecznościowe mają swoich entuzjastów. Być może już niedługo będzie przybywać osób, które zainteresują się korzystaniem z walut internetowych” − komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl