Komisja Nadzoru Finansowego oznajmiła, że spadek zysków jest nieznaczny. Pierwszy kwartał wskazuje, że wynosi on nie 30, ale jedynie 16 procent mniej niż w roku ubiegłym. Spadek jest niewielki tym bardziej, że do ubiegłorocznych wyników przyczyniły się tak naprawdę jednorazowe wpływy wynikające ze sprzedaży spółek ubezpieczeniowych.

Odsetki głównym źródłem dochodu banku

Banki najwięcej zarobiły na odsetkach i jest to dokładnie 9,2 mld zł, a zatem 6 procent więcej aniżeli w roku poprzednim. Z kolei opłaty i prowizje przyniosły mniejszy zysk – kwota spadła z 3,2 mld na 3,1 mld. Największy polski bank, a mianowicie PKO BP miał tylko o 1 procent niższy zysk w stosunku do roku 2015, co również zaskoczyło analityków. Według ich przewidywań miał być to nie 1 procent, ale trzy. Przychody mogą jeszcze wzrosnąć, ponieważ w maju zostaną wprowadzone dodatkowe opłaty za niektóre konta, a także zwiększą się prowizje ponoszone z racji brania kredytów studenckich.

Na całoroczne wyniki może jeszcze mieć wpływ ustawa frankowa. Rozmowy cały czas się toczą, nie przedstawiono jeszcze żadnych konkretnych rozwiązań. W przypadku projektu godzącego w losy banków, zapewne wiele z nich musiałoby szukać nowych właścicieli.