48 godzin bez snu wystarczy, aby człowiek stracił poczucie rzeczywistości. Co zrobić, kiedy spokojny sen zakłócają nam zmartwienia o pieniądze? Zdaniem ekspertów, minimalny poziom naszych oszczędności powinien wynosić co najmniej 20 średnich pensji krajowych. Chcesz mieć dobre sny? Zacznij odkładać pieniądze, inaczej nie zapewnisz sobie poczucia bezpieczeństwa.

Chcesz spać spokojnie? Musisz oszczędzać!

69 tys. zł gwarancją błogiego snu!

Z niedawno przeprowadzonych badań wynika, że poczucie bezpieczeństwa zapewniłaby nam kwota 69 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że średnia pensja krajowa wynosi obecnie 3531 zł netto, potrzebujemy dwudziestokrotności takiej wypłaty. Budowa poduszki finansowej rzecz jasna nie zajmie nam 1 roku i 8 miesięcy. Potrzebujemy znacznie więcej czasu, ponieważ koszty życia często pochłaniają niemal całe nasze wynagrodzenie. Chcemy żyć na poziomie, a jednocześnie mamy wiele wydatków. Co zrobić?

Niestety, oszczędności nie pojawią się same. Musimy postawić sobie cel i dążyć do niego, skrupulatnie planując swój budżet. Już po kilku tygodniach zauważymy, ile kosztuje nas codzienne życie i jakie potrzeby możemy ograniczyć. Chociaż to kobiety zwykle rządzą domowymi finansami, mężczyźni częściej deklarują chęć oszczędzania.

Planowanie domowych wydatków zostaw mężczyznom

Nie od dzisiaj wiadomo, że panie kierują się emocjami, a panowie są bardziej pragmatyczni. Być może właśnie dlatego więcej mężczyzn niż kobiet deklaruje chęć oszczędzania. Według badań, 31 proc. panów chce odkładać na przyszłe wydatki. W przypadku kobiet wynik jest niemal o połowę mniejszy. Tylko 17 proc. pań nie zamierza trwonić wypłaty, aby uzbierać poduszkę bezpieczeństwa na czarną godzinę.

Czy deklaracje oszczędzania zależą również od wysokości zarobków? Taka hipoteza na pewno nie jest błędna. Większe wynagrodzenie pozwala lepiej zaplanować finanse, a co za tym idzie – odłożyć większą kwotę. Pośród osób, które mają zarobki na poziomie 1 tys.-1,9 tys. zł, oszczędności gromadzi jedynie 5 proc.

Nie odkładaj decyzji o oszczędzaniu

Pierwszym błędem oszczędzania jest czekanie na koniec miesiąca. Wtedy raczej nie grzeszymy zasobnością i próbujemy tylko “jakoś przeżyć”, co chwilę sprawdzając stan konta. To nie jest dobry czas, aby liczyć na nadwyżki finansowe. Pieniądze należy odkładać tuż po otrzymaniu wynagrodzenia, a później dysponować tylko pozostałą kwotą.

Jak oszczędzają Polacy? Okazuje się, że już 40 proc. mieszkańców naszego kraju zgromadziło poduszkę finansową, która pozwala im czuć się bezpiecznie. Ty też możesz dołączyć do ich grona i w końcu spać spokojnie.

Oszczędzanie nie wyklucza pożyczania

Analizą danych na temat oszczędności i poczucia bezpieczeństwa finansowego zajęła się firma Solven, znana z udzielania szybkich chwilówek pozabankowych. Oferuje swoim klientom w 100% internetowe pożyczki, sięgające kwoty 5000 zł.

Czy oszczędzanie i pożyczanie idzie w parze? Tak, jeśli tylko świadomie korzystamy z oferty sektora pozabankowego i pożyczamy tyle, ile jesteśmy w stanie zwrócić. W każdym gospodarstwie domowym mogą pojawić się nieprzewidziane wydatki. Aby im sprostać, nie musimy naruszać poduszki bezpieczeństwa. Możemy wziąć szybką pożyczkę i za 30 dni ją spłacić, w dalszym ciągu realizując swój plan oszczędnościowy.

“Oszczędzanie nie jest proste, ale tylko regularne odkładanie określonych kwot pieniędzy pozwoli zapewnić sobie spokojną przyszłość. Nie możemy przewidzieć co stanie się za 5, 10 czy 15 lat. Lepiej jest być przygotowanym na każdą sytuację, niż później martwić się o finanse, których płynność została kompletnie zaburzona” – komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl.