Pojęcie odsetek jest dobrze znane każdej osobie, która myśli o zaciągnięciu kredytu lub pożyczki, albo już takowe zobowiązanie posiada. Natomiast, słysząc „koszty pozaodsetkowe”, często zachodzimy w głowę, co należy rozumieć pod tym pojęciem.

Nie odsetki, czyli co?

Jak sama nazwa wskazuje, koszty pozaodsetkowe to wszelkie opłaty, jakie przyjdzie nam ponieść w związku z uruchomieniem pożyczki na raty, chwilówki lub kredytu w banku, ale inne niż odsetki. Należą do nich prowizje, marże, opłaty administracyjne, opłaty za rozpatrzenie wniosku, opłaty związane z ubezpieczeniem itp. W przypadku sektora pożyczkowego doczeliśmy się nowej definicji pojęcia. Od 10 lipca 2015 roku oficjalnie w skład kosztów pozaodsetkowych wliczane są opłaty, które pożyczkobiorca ponosi w związku z tym, że zdecydował się skorzystać z opcji obsługi domowej.

Koszty pozaodsetkowe w świetle ustawy antylichwiarskiej

Wraz ze zniesieniem w 2011 roku ograniczenia, co do wysokości kosztów pozaodsetkowych (nie mogły one przekraczać 5 proc. wartości przyznanego kredytu lub pożyczki), dano instytucjom finansowym zielone światło do pobierania opłat innych niż odsetki na dowolnym poziomie. Brak widełek, w których powinna zamykać się cena zobowiązania finansowego, umożliwia pożyczkodawcom nałożenie na klienta szeregu dodatkowych opłat, a przez to – mocno wywindować koszt całkowity pożyczki. Zmiana przepisów stała się też wodą na młyn dla nieuczciwych firm, które, chcąc zarobić na umowach, często doprowadzały klientów do nadmiernego zadłużenia. Z tego względu koszty pozaodsetkowe stały się najważniejszą kwestią w tworzeniu tzw. ustawy antylichwiarskiej, której celem jest objęcie odpowiednimi regulacjami nienadzorowanego dotychczas rynku pożyczek pozabankowych.

Koszty pozaodsetkowe znów limitowane

Nowelizacja ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym przewiduje dwustopniowy limit dla kosztów pozaodsetkowych. Po pierwsze, nie będą mogły one przekraczać 25 proc. kwoty podstawowej. Po drugie, w skali roku ich wysokość może wynosić maksymalnie 30 proc. wartości pożyczki. Ponadto, nowe przepisy stanowią, że łącznie klient nie może zostać obarczony kosztami większymi niż 100 proc. wartości uzyskanego zobowiązania. Co więcej, jeśli w ciągu 120 dni pożyczkobiorca będzie miał kilka pożyczek (spłaci jedną i zaciągnie kolejną), to koszty pozaodsetkowe będą liczone tylko od pierwszego zobowiązania. Biorąc pod uwagę, że zwykle nowi klienci mogą ubiegać się o stosunkowo niskie kwoty (w ViaSMS jest to 800 zł, w Filarum – 1000 zł, w NetCredit i Ofin.pl – 1500 zł, w Vivus – 1600 zł), to rozwiązanie powinno zadziałać na korzyść konsumetnów.