Klient podwyższonego ryzyka ma praktycznie zamkniętą drogę do kredytu w banku. Przynajmniej dopóki nie odda długu. Czy firmy pożyczkowe, które nie sprawdzają BIK-u i teoretycznie powinny zapewnić takiej osobie wsparcie finansowe, rzeczywiście są gotowe wypłacić jej pieniądze?

Według styczniowego raportu InfoDług (szczegółowy raport na temat zadłużenia Polaków przygotowywany co kwartał przez BIG InfoMonitor), Polacy mają 40,94 mld zł długów, z czego osoby z grupy podwyższonego ryzyka zalegają z płatnościami na łączną kwotę 2,38 mld zł. Średnio nierzetelny dłużnik ma do oddania 17 214 zł.

Ryzykowny klient, czyli jaki?

Klient podwyższonego ryzyka w oczach instytucji finansowej to najprościej mówiąc osoba, która zalega z regulowaniem zobowiązań typu pożyczki, kredyty, karty kredytowe, limity w koncie. Z tego tytułu ma negatywną historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej (BIK). O nierzetelnym dłużniku mówimy również wówczas, gdy ktoś nie zwrócił terminowo kwoty przekraczającej 200 zł, a od dnia, w którym miała wpłynąć należność minęło co najmniej 60 dni. Zadłużenie może wynikać z niewywiązywania się z umowy względem banku, firmy telekomunikacyjnej czy innej instytucji lub podmiotu gospodarczego. Taką definicję stosują biura informacji gospodarczej, czyli Krajowy Rejestr Długów, Rejestr Dłużników ERIF i BIG InfoMonitor. Klient podwyższonego ryzyka to również osoba z niską zdolnością kredytową bądź niskimi albo niestałymi dochodami. Innym czynnikiem, który może sprawić, że wnioskujący o dodatkowe pieniądze będzie postrzegany jako niewiarygodny klient to brak historii kredytowej w BIK-u. Wówczas instytucja finansowa nie wie, jakim płatnikiem jest potencjalny kredytobiorca.

Pożyczka jednak nie dla każdego

Powszechne przekonanie o tym, że z ofert firm niebankowych może skorzystać każdy, nawet osoby posiadające negatywną kredytową historię coraz częściej zostaje obalane przez twarde dane. Mowa nie tylko o samych pożyczkodawcach, którzy otwarcie przyznają, że na 10 złożonych wniosków nawet więcej niż połowa spotyka się z odmowną decyzją. Wynika to z tego, że branża pożyczkowa udziela pożyczek ze środków własnych. Dlatego jednym z warunków, jakie firmy pozabankowe stawiają przed osobą składającą wniosek o dodatkowy zastrzyk gotówki, jest niefigurowanie w rejestrach dłużników (tylko jednym, wybranych dwóch lub, rzadziej, wszystkich trzech). O ile jednak banki skreślają niemal od razu osobę z negatywną historią kredytową i wpisami w BIG-ach, o tyle firmy pożyczkowe, dzięki indywidualnemu podejściu do klienta, mogą zaoferować np. niższą kwotę pożyczki, dłuższy okres spłaty lub warunkują uzyskanie pieniędzy od konieczności przedstawienia dodatkowych dokumentów (np. zaświadczenie o dochodach, wyciąg z konta bankowego, rachunki za prąd, multimedia, gaz itp.).