Jaki jest, a jaki powinien być język stosowany przez instytucje finansowe - infografika

Ślepo w finanse

BIK opublikowało dane, z których wynika, że banki i skoki udzieliły do tej pory w 2017 roku kredytów konsumpcyjnych na sumę ponad 58,6 mld zł. Rynek produktów finansowych jest ogromny, a badania wskazują, że Polacy poruszają się po nim bez większej wiedzy i świadomości z czym mają do czynienia oraz jakie skutki niosą za sobą decyzje finansowe.
Połowa ankietowanych w badaniu FinAi przyznało, iż słabo orientuje się lub w ogóle nie rozumie języka finansów. Najwięcej wskazań tego typu padło w grupie wiekowej 45-54 lata (61 proc.), a także mieszkańców wsi (56 proc.). Nieco lepiej sytuacja prezentuje się wśród mieszkańców wielkich miast (41 proc.) oraz osób młodych (24-34 lata). Nie znaczy to jednak, że kontakty z instytucjami finansowymi nie uprzykrzają młodym życia – aż 67 proc. ogółu badanych deklaruje, że w trakcie rozmowy z instytucją finansową spotkało się z określeniem, które było dla nich niezrozumiałe.

Prosty język – więcej klientów

Głównym wnioskiem z przeprowadzonego badania jest fakt, iż klienci oczekują od instytucji finansowej prostych przekazów w komunikacji z konsumentami. Niezależnie od poziomu świadomości i edukacji w zakresie finansów, Polacy są zgodni, iż ograniczenie specjalistycznych zwrotów oraz terminologii powszechnie używanych w przypadku umów, formularzy i wniosków, znacznie ułatwiłoby kontakt na drodze instytucja – klient.

„Instytucje finansowe to instytucje odpowiedzialne społecznie. Ich założeniem powinno być działanie na korzyść i dla konsumentów. Firmy sektora finansowego powinny stale dążyć nie tylko do upraszczania wszelkich procedur, ale też języka, jakiego w tych procedurach używają. Sam tak jak każdy inny Polak jestem konsumentem, dlatego uważam, że zasady korzystania z usług finansowych powinny być przedstawione w jak najbardziej przejrzysty i zrozumiały sposób.” – komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl.