Światowy Dzień Oszczędzania

Na 31 października przypada święto oszczędzania. Jak wynika z badania Providenta, ponad 80% Polaków uważa, że odkładanie kapitału ma sens. Jednak, jak to wygląda w praktyce? Powołując się na dane pożyczkodawcy, uzyskujemy obraz społeczeństwa, w którym jedynie 40% rodaków posiada oszczędności na satysfakcjonującym poziomie. W trzecim “Barometrze Providenta” jako minimalną kwotę zapewniającej finansowe bezpieczeństwo ankietowani wskazali 5000 zł. Jest to o około 850 zł więcej niż rok wcześniej. Wysokość poduszki finansowej jest ściśle powiązana z zarobkami i poziomem życia Polaków. Provident przeprowadził badanie już po raz 3. Minimalna stawka oszczędności wzrastała każdego roku: w 2015 było to 3240 zł, a rok później podano kwotę 4150 zł. Co ciekawe aż 25% ankietowanych uważa, że poczucie bezpieczeństwa zapewniłyby im oszczędności mniejsze niż 2000 zł. Na drugim biegunie znajdują się badani, którzy wskazali 300 000 zł, jako pewne zabezpieczenie w trudnych sytuacjach.

Jak odkładają Polacy?

Grupą, która ma najmniejsze problemy z odłożeniem odpowiedniej ilości zaskórniaków, są przedsiębiorcy. Co nietrudno zgadnąć, oszczędzanie najtrudniej przychodzi ludziom młodym. Mimo że mają najmniejsze potrzeby, ponieważ zadowoliłyby ich oszczędności na poziomie 2000 zł, ponad 75% osób w wieku 15-24 lata nie posiada odpowiedniej ilości odłożonego kapitału.

Jak wskazują badania, im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym lepiej. Odkładanie pieniędzy na tzw. czarną godzinę to żmudny i długotrwały proces. Największa grupa respondentów (22%) na zgromadzenie odpowiedniej ilości gotówki potrzebowałaby więcej niż rok. Spora część przebadanych nie była nawet w stanie oszacować, ile czasu zajęłoby im odłożenie kwoty, zapewniającej poczucie bezpieczeństwa. To wskazuje, że Polacy nie wyrobili sobie jeszcze właściwych nawyków finansowych i w kwestii oszczędzania jest jeszcze sporo do zrobienia.

„Polacy z roku na rok potrzebują większej poduszki finansowej. To dobra informacja. Oznacza to, że żyje się nam coraz lepiej. Niepokojące jest natomiast to, że mimo podwyższonego standardu życia, większość naszych pieniędzy po prostu przejadamy. Wyższe zarobki dają nam na szczęście więcej możliwości w pozyskiwaniu zewnętrznego finansowania np. w postaci kredytów konsumpcyjnych”. – komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl.