Według najnowszych raportów NBP Polska zajmuje 14 miejsce wśród krajów Europy względem ilości zadłużonych obywateli. Nie jest to zły wynik, ale na pewno nie jest także pocieszający dla osób mających długi. Trendy ostatnich lat wskazują, że w rejestrach dłużników ciągle widnieje się co najmniej 2 mln osób, które nie regulują na czas swoich zobowiązań finansowych. Te zaległości dotyczą nie tylko kredytów i chwilówek, lecz także opłat za media, czynsz, mandaty, alimenty itd. Ogólna kwota niespłaconych zobowiązań jest oceniana na ponad 40 mld zł. Nie da się ukryć, że jest to dosyć duża suma, chociaż składają się na nią zazwyczaj niskokwotowe długi, które przekraczają 10 tys. zł.

Co staje się przyczyną nadmiernego zadłużenia?

Początki są banalne. Przeceniamy własne możliwości finansowe i zaciągamy kolejne zobowiązania dla zaspokojenia naszych potrzeb. Z łatwością dostajemy pożyczki i karty kredytowe, które mają dosyć wysoki limit, potem kolejne i kolejne. Wszystko idzie dobrze do momentu kiedy terminowo regulujemy swoje zobowiązania. Wystarczy jedno zdarzenie czy wypadek losowy, a nasza równowaga może zostać zachwiana. Wtedy zaczynają się kłopoty. Bardzo często osoby, które mają problem ze spłatą zadłużenia rozpoczynają ucieczkę przed wierzycielami. Zdecydowanie jest to największy błąd, ponieważ w wielu sytuacjach banki lub pożyczkodawcy pozwalają na negocjacje warunków umowy. Może to być pomóc w postaci zmniejszenia wysokości rat, zwiększenie okresu spłaty lub coś co jest nazywane „wakacjami kredytowymi”.

Jak wynika z badań wypadki losowe to przyczyna, ze względu na którą tylko jedna czwarta zadłużonych nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań . O wiele częstszą sytuacją jest jednak lekkomyślność, która powoduje zaciąganie zobowiązań na granicy swoich możliwości. Blisko 50 proc. respondentów wskazało to jako główną przyczynę swoich kłopotów. Niemniej ważnym problemem jest także moralność. Wiele osób świadomie bierze kredyt lub pożyczkę wiedząc, że jej nie spłacą lub nie przywiązują większej uwagi do terminowego rozliczenia, a jest to pierwsza zasada do unikania konsekwencji dla pożyczkobiorców. Sprawdź jak wygląda statystyczny polski dłużnik.

Jak wygląda przeciwdziałanie zadłużeniu w Polsce?

Działania na rzecz zmniejszenia zadłużenia w Polsce już są prowadzone. Powstają liczne deklaracje, akcje i kampanie edukacyjne, zmienia się także prawo i nastawienie wierzycieli. Jednak te wszystkie poczynania można scharakteryzować jedynie jako chaotyczne, ponieważ brakuje jednej przejrzystej koncepcji, która opierałaby się na powszechnej edukacji finansowej i medialnej. Jeśli głównym źródłem zadłużenia jest niska moralność pożyczkobiorców potrzeba też racjonalnej debaty na temat wzmocnienia instytucji prawnych, poprawy skuteczności egzekucji komorniczej, czy dostępu do informacji o kredytobiorcach, by także w ten sposób przeciwdziałać postawom nierzetelnym, czy niemoralnym.