Łączy je jedno – pozwalają zrealizować marzenia, zaspokoić potrzeby konsumenckie i pokryć niespodziewane wydatki poprzez przyznanie pożyczki lub kredytu. Firma pożyczkowa kontra bank – kto ma nad kim przewagę i do kogo najlepiej zwrócić się po dodatkowy zastrzyk gotówki?

Pewnie jak w banku

Do banku wybieramy się po kredyt, gdy zależy nam na stosunkowo wysokiej kwocie, niskiej racie i możliwości rozłożenia spłaty zobowiązania na dłuższy okres – nawet na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Z drugiej strony, produkty bankowe są opatrzone dość rygorystycznymi wymaganiami – brakiem negatywnej historii kredytowej w BIK-u, odpowiednim scoringiem (metoda punktowej oceny ryzyka pożyczenia pieniędzy danej osobie), dużą liczbą formalności (przedstawienie zaświadczenia o dochodach, konieczność wizyty w banku, jeśli chcemy zaciągnąć kredyt – zwykle można złożyć wniosek online, ale wszelkie formalności należy załatwić w stacjonarnej placówce) czy w końcu spełnianiem określonych warunków (zatrudnienie na umowie o pracę – umowa cywilno-prawna jest akceptowana, ale w mniejszym stopniu, konieczność posiadania wkładu własnego przy kredycie mieszkaniowym). Poza tym, idąc do banku, mamy pewność, że pożyczamy od godnej zaufania instytucji, która, aby prowadzić działalność, musi uzyskać licencję od Komisji Nadzoru Finansowego.

Szybko, elastycznie, ale i drożej

Z kolei firmy pożyczkowe oferują możliwość podreperowania stanu portfela bez wychodzenia z domu i przy minimalnej liczbie formalności – do zaciągnięcia chwilówki wystarczy nam dowód osobisty, telefon komórkowy i dostęp do bankowości internetowej. Cały proces wnioskowania o pożyczkę można załatwić siedząc w domu przed komputerem. Dla wielu potrzebujących zewnętrznego finansowania liczy się to, że pożyczkodawcy nie sprawdzają BIK. Wadą ofert firm pozabankowych są wysokie koszty udzielenia zobowiązań, co wiąże się z tym, że te podmioty finansują pożyczki ze środków własnych oraz swoich akcjonariuszy. Jednak w tym segmencie bez problemu znajdziemy oferty pożyczek za darmo (np. Vivus – do 1600 zł, Netcredit, Ekspres Kasa, Ofin.pl – do 1500 zł, Filarum – do 1000 zł, a ViaSMS – do 800 zł), które nie są obarczone żadną prowizją. Przy pożyczkach pozabankowych warto kierować się jedną zasadą – nie można ich traktować jako regularnego sposobu na opłacanie innych zobowiązań finansowych. To najprostsza droga do wpadnięcia w spiralę zadłużenia.

Firma pożyczkowa kontra bank

Ostateczne rozwiązanie tego dylematu zależy od naszej indywidualnej sytuacji, nie tylko materialnej. Przy dobrej historii kredytowej, potrzebie większej gotówki i gotowości spłaty zobowiązania w kilkuletniej perspektywie, oferta bankowa jest jak najbardziej dla nas. Natomiast, gdy potrzebujemy pieniędzy na „już”, wystarczy nam od kilkuset do kilku tysięcy złotych i zależy nam na tym, aby zewnętrzne finansowanie nie obciążało przez długi czas domowego budżetu, wówczas powinniśmy wybrać firmę pożyczkową.