O wiele większy problem ze spłatą swoich zobowiązań mają Węgrzy (75 proc.) i Estończycy (73 proc.). Polacy patrzą optymistycznie na swoje finanse i widzą poprawę swojej sytuacji materialnej.

Dlaczego mamy problemy ze spłatą długów?

Nasze problemy z płatnością zobowiązań wynikają przede wszystkim z zaniedbania (63 proc.), ale też z braku gotówki (38 proc.). Chcąc zdobyć dodatkowe pieniądze zazwyczaj kierujemy się o pomoc do rodziny ( 47 proc.) i banków ( 39 proc.). Ponadto dosyć często pożyczamy od znajomych (22 proc.) lub korzystamy z usług serwisów internetowych (17 proc.).
Polacy kontrolują swoje wydatki i zdecydowana większość (88 proc.) wie, jakich rachunków w danym miesiącu może się spodziewać, ale aż 32 proc. ankietowanych obawia się, że po ich uregulowaniu nie wystarczy im pieniędzy na życie. Co najważniejsze, ponad 80 proc. badanych spełnia swoje obowiązki i opłaca rachunki w wyznaczonym terminie. Wśród listy z najważniejszymi należnościami znajdują się mandaty, które są opłacane w terminie przez 66 proc. ankietowanych.

Polacy utrzymują się za chwilówki

Według raportu ponad połowa z nas (52 proc.) nie ma problemu z zapożyczaniem się w instytucjach pozabankowych na cele konsumpcyjne, a 35 proc. ankietowanych korzysta z szybkich chwilówek przez internet na cele wakacyjne.

„Wśród społeczeństwa zmieniło się podejście do pożyczek pozabankowych. Teraz, oprócz zaspokajania potrzeb podstawowych, pomagają w szybszej realizacji planów. Stają się świadomym wyborem Polaków, którzy przestrzegają zasad bezpiecznego pożyczania. Dzięki możliwościom, które daje nam sektor pozabankowy, możemy uzyskać dodatkowe pieniądze tylko za pomocą internetu. Jest to szybkie, wygodne, a przede wszystkim bezpieczne rozwiązanie” – komentuje Tymon Zastrzeżyński, ekspert pozyczkaportal.pl.

Warto dodać, że 65 proc. ankietowanych ma mniejsze zaufanie do kredytów oferowanych przez telefon. Jest to spowodowane obawą, że nasze poufne dane mogą zostać wykorzystane w złym celu.

Czy Polacy oszczędzają?

Ponad 50 proc. badanych gromadzi oszczędności. Według raportu, średnio co miesiąc jesteśmy w stanie odłożyć ok. 759 zł. Robimy fundusz awaryjny, żeby nie być zaskoczonymi w razie nagłych wydatków (70 proc.), chcemy sfinansować podróże (38 proc.) oraz obawiamy się, że stracimy pracę (32 proc.). Znaczna część respondentów odkłada pieniądze dla swoich dzieci i wnuków (23 proc.) oraz na emeryturę (20 proc.). Zaoszczędzoną gotówkę trzymamy na rachunkach oszczędnościowych – 51 proc. ankietowanych, lub w „skarpecie”, w formie gotówki – 37 proc.

Badanie zostało wykonane w sierpniu 2016 roku. Odpowiadało co najmniej 1000 respondentów w każdym z 21 badanych krajów. Udział w badaniu mogły wziąć osoby powyżej 18 roku życia, które są głównie lub częściowo odpowiedzialne za sprawy finansowe ich rodzin. Badanie polegało na wypełnieniu internetowej ankiety.